Trwaly 3 dni- uczta w domu p. młodej. Główne potrawy to pierogi, kartofle. Na oczepinach … (?) dawała sera dla gości i ludzie wtedy śpiewali : ,, pokoś szwacho siadoła jak seraś nie ..(?)”. Przenosiny odbywały się po 3 dniach jak p. młoda szła do domu p. młodego to śpiewała tak: ,,Otwierajcie okna jeszcze dziewica bo my wam przywieźli nową robotnicę” a bratowa śpiewałą tak: ja ci brata dała a ty mnie za brata nie podziękowałą”. Jeśli doszło do rozwodu to zona zabierałą wiano i wracała do rodziców.