PIEŚŃ I
Wyprowadzając ciało z domu
Będą Pańskie wielmożności,
Chwalić podłe zmarłych kości;
Panie słysz me modły w niebie,
Przyjdzie wsze ciało do Ciebie.
Niech mnie Panie ręce Twoje,
Przyjmą w niebieskie pokoje;
Od bramy piekła straszliwej,
Czarta mocy zapalczywej.
Racz wyrwać duszę mą Panie,
Zwróć od niej wieczne karanie;
Wszelki duch niech Pana chwali,
Na wieki i jeszcze dalej.
Święci Pańscy przybywajcie,
Aniołowie przyspieszajcie;
Weźcie tę duszę do siebie,
Stawcie ją przed Bogiem w niebie.
Wieczna Twoja światłość Panie,
Niech jej świeci nieustannie;
Niech wieczny pokój dziedziczy,
Patrząc na Twoje oblicze.
Który Cię wezwał uprzejmie,
Chrystus niech cię duszo przyjmie;
Niech cię w wiodą Aniołowie;
Na łono Abrahamowe.
Wieczne racz dać spoczywanie,
Duszom zmarłych dobry Panie;
Światłość niech im świeci wiecznie,
Prosim Cię Boże serdecznie.